Peschiera Borghetto (EuroVelo7)

Peschiera del Garda – Borghetto – Chiosco dei Mulini
Pisałem wiele razy o trasie do Mantovy.
Z samego jeziora to fakt dość daleko, zasięg 50km w jedną stronę może być nie osiągalny dla wielu osób. Powrót drugie tyle więc 100km w ciągu jednego dnia.
Będąc nad jeziorem i stąd ruszając możemy skrócić sobie trasę tą ścieżką, która jest odcinkiem trasy Euro Velo7. Chociażby dlatego warto nią się przejechać.
Ruszając z samej Peschiery trafiacie w prost na trasę rowerową. Znajduje się ona po zachodniej stronie miasta i rusza od Via Campo Sportivo. (https://goo.gl/maps/3P5XA5wxjjK2)
Opisywałem już start tej trasy. I o ile sam wjazd może być cięzki. Z prostego powodu, zaczyna się łańcuchem. Jest to pewnego rodzaju zabezpieczenie dla kierowców aut by nie wjeżdżać, natomiast średnio przemyślane dla gabarytów przyczepki. My daliśmy radę i jest to możliwe. Inną „przeszkodą” już na początku może być sam dość stromy zjazd. Jest dość stromy i nie równy, więc jeśli jesteście z małoletnimi na dwóch kółkach polecam pomóc im zejść, sam byłem świadkiem wywrotek na tym zjeździe i płaczu. To tyle jeśli chodzi o przeszkody, później będzie już tylko lepiej.
To mojej ocenie cała trasa jest  idealnie dostosowana do osób podróżujących z dziecmi w przyczepce, czy w ogole z dziećmi.
Na trasę dostaniecie się bez problemu z każdego miejsca nad Gardą. Już w samej Peschierze są znaki na trasę Ciclabile Peschiera – Mantova, więc nie powinniście mieć problemu. Jeśli zdecydujecie się dojechać samochodem to przy ulicy Via Campo Sportivo raczej bez problemu znajdziecie miejsce by zostawić wóz i ruszyć na wycieczkę.
I tak jak już zjedziemy i pokonamy łańcuchy i zjazd trafiamy na kilka set metrów trasy jeszcze nie utwardzonej przy samej fosie zamku, dojeżdżając do mostów Autostrady A4 i lokalnej obwodnicy. Stąd już ruszamy w prawo wzdłuż rzeczki Minicio, utwardzoną drogą.
Wyjeżdżając z Peschiery będziemy mijać zacumowane łódki przy rzecze, co daje fajny klimat na początek trasy. Trasa przez całą długość będzie biegła wzdłuż rzeki, przez co jest równa bez podjazdów i nachyleń. Większości jest osłonięta drzewami, kilku metrowej wysokości bambusem przez co w upalne dni jedzie się nią naprawdę sympatycznie i miło. Bliskość wody i rzeki która jest dość duża, też daje psychiczne poczucie chłodu. Uwierzcie mi że jeździliśmy trasami w okolicy które zlokalizowane były na dosłownych polach, więc w skwar włoskich letnich temperatur można było dostać świra.
Tu jest naprawdę miło, i sympatycznie. Po drodze zlokalizowane jest kilka miejsc w których możecie zatrzymać się na piknik, są stoliki, ławki. Jadąc trasą traficie do wspomnianego w tytule miasteczka Borgetto. Można wejść dalej, albo ograniczyć się tj my czasami do zjedzenia lodów w bułce i ruszyć dalej, ale…ono właśnie zasługuje na uwagę.
Ze swoimi łagodnymi krajobrazami i starymi wiejskimi dworami, o szlachetnym lub kościelnym pochodzeniu. Charakterystyczny mur graniczny nad główną ulicą, starymi wodnymi młynami. Całym tym klimatem który tworzą wraz z typowo włoskimi knajpkami i starówką na która zakaz jest nawet wjechania rowerem.
Czyli wąskie klimatyczne uliczki i urok tego miejsca.
Można podziwiać wspaniałą panoramę doliny Mincio z zamku Scaligero (X-XIV w.). Nie można pominąć też parku Sigurtà Garden, który rozciąga się na około 50 hektarów na tyłach Villa Maffei. Park można zwiedzać pieszo lub rowerem, trasą o długości 7 km. wśród łąk, lasów i stawów, w czarującym otoczeniu botanicznym i krajobrazowym.
My trafiliśmy tam na zlot starych Mercedesów.
Tutaj możecie zatrzymać się na dłużej, do Borghetto z Peschiery jest ok 14km. Jeśli natomiast zdecydujecie się ruszyć dalej np. kolejne 6km to dojedziecie do jednego z naszych ulubionych barów Chiosco dei Mulini zlokalizowany na rozwidleniu rzeki.
Typowo rowerowy bar, z grilowanym jedzeniem, pyszną kawą i kanapkami robionymi na miejscu w regionalnym pieczywie. W sezonie w tym miejscu wieczorami często odbywają się koncerty, to tworzy naprawdę niesamowity klimat.
Wcześniej czyli ok 1 lub 2 km przed barem zlokalizowane jest gospodarstwo rolne. Albo małe Zoo jak kto woli określać takie miejsa. Bo są tam i zwięrzęta – ale nie mówię tu o egzotycznych sztukach, a normalnych krowach koniach itp.. wejście to symboliczne 1euro od głowy, i można pochodzić po parku albo dojść do ichej knajpy zlokalizowanej w domu gdzie zjecie przysłowioy obiad włoskiej mammy, albo włoskiego chłopa 🙂 czyli ICH wyroby tj moje ukochane w tym regionie Salami i sery. Podsumowując w trasie z Peschiery do Baru Chiosco dei Mulini macie ok 25 km, czyli w dwie strony 50.
Ewentualnie tylko do Borghetto 13.
W mojej ocenie jeśli jesteście na południu jeziora to jest idealna jedno dniowa trasa do które nie musicie się oddalać autem czy organizować wycieczki z dojazdem by ruszyć się rowerem. Dlatego polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s